Category

Wiadomości

Trading stick

Wyrazy uznania dla Cryptos

By | Wiadomości | No Comments

10.08.2020 – Special Report. Cyber-obce waluty wykazały ostatnio wyjątkowo dobre wyniki. Bitcoin, Ether i co. są piętnem przestępczej waluty – e-waluty obce mogą być przechowywane w sposób niekontrolowany w dowolnym miejscu w sieci. Teraz zbliża się rozgrzeszenie: prośby o przemówienie ze świata finansów wskazują na nową akceptację. Wygląda na to, że niegdyś wykluczone waluty obce są teraz w stanie zaspokajać własne potrzeby.

Niesamowity zwrot akcji w Goldman Sachs

Spośród wszystkich ludzi, jeden z największych jak dotąd przeciwników kryptosów zaprezentował właśnie ogromny zwrot o 180 stopni i zasygnalizował zainteresowanie klasą aktywów. Goldman rozważa wprowadzenie własnej kryptokuranty, powiedział w zeszły czwartek telewizji CNBC Mathew McDermott, nowy globalny szef działu aktywów cyfrowych Goldmana.
Goldman Sachs odmówił statusu klasy aktywów Bitcoin dopiero w maju. Według „Forbesa”, bank inwestycyjny przeprowadził wiosną prezentację zatytułowaną „US Economic Outlook and Implications of Current Policies for Inflation, Gold and Bitcoin”. Wymieniono w niej pięć powodów, dla których Bitcoin nie jest klasą aktywów sam w sobie.

Stablecoin w toku

Teraz tytuł „ValueWalk”, Goldman pracuje nad Stablecoinem. Natychmiast na bloga wkroczyły wiwatujące byki. Konstantin Richter, założyciel Blockdaemon, ocenił: „Popyt klientów zwiększy przychody i otworzy nowe kanały, więc byłoby to szkodliwe dla ich biznesu, gdyby nie wykorzystali tej możliwości”. Uzupełniamy: W świetle zerowych stóp procentowych i znakomitych wydajności kryptowalut, wielu inwestorów odwróciło się od ostatnio słabnącego dolara – i teraz inwestuje w e-waluty.
Dave Hodgson, Chief Investment Officer w NEM Ventures, ocenił: „Spodziewam się, że ten krok przyniesie ukojenie dla inwestorów Goldman Sachs, którym inaczej może być trudno uzyskać ekspozycję na tę innowacyjną klasę aktywów. (…) To zachęcający krok dla przestrzeni jako całości, ale zupełnie nie zaskakujący, biorąc pod uwagę niedawne inwestycje konkurentów JPMorgan i Fidelity ”.

Radykalny zwrot akcji w JPMorgan

W rzeczywistości, w maju, JPMorgan, największy amerykański bank, również dokonał radykalnego zwrotu. We wrześniu 2017 roku szef JPM Jamie Dimon nadal nazywał Bitcoin „oszustwem”, po tym jak BTC spadła z 20.000 dolarów do 4.000 dolarów. Jednak według „Forbesa”, bank zezwala teraz na transakcje z klientami dwóch kryptonimów – a Dimon nawet potajemnie spotkał się z szefem największej giełdy Coinbase. Tak więc niegdyś największy wróg jest teraz sojusznikiem. W zeszłym roku, przy okazji, bank uruchomił własną e-walutę – ale JPM Coin jest powiązany z dolarem, a więc jest to nic więcej niż elektroniczny instrument pochodny.

Profesjonaliści od dawna inwestują

A w czerwcu, Fidelity Investments wywołało sensację. Zarządzający funduszem poinformował, że środki 36 procent z 776 inwestorów, których badał w USA i Europie, zostało zainwestowanych w kryptowaluty lub instrumenty pochodne. BTC posiada około jednej czwartej, a Ether około 11 procent.

Banki amerykańskie mogą teraz obsługiwać kryptowaluty

Tendencja ta może jeszcze bardziej wzrosnąć, ponieważ 22 lipca blog CoinTelegraph miał dobre wieści dla byków: Zgodnie z tym, amerykański urząd nadzoru bankowego Office of the Comptroller of the Currency (OCC) udzielił wszystkim oficjalnie zarejestrowanym bankom i kasom oszczędnościowym pozwolenia na posiadanie i rozliczanie kryptokurwalut. Powiedział dosłownie: „UOKiK przyznaje, że w miarę jak rynki finansowe stają się coraz bardziej technologiczne, banki i inni usługodawcy będą prawdopodobnie coraz bardziej potrzebni do wykorzystania nowych technologii i innowacyjnych sposobów świadczenia tradycyjnych usług na rzecz klientów. Innymi słowy: silny popyt ze strony klientów uczynił ten krok nieuniknionym – e-waluty zagraniczne stają się oczywiście społecznie akceptowalne i odpowiednie dla mas.

Wielki Dolar Debasement

Trudno się temu dziwić w czasach dewaluacji dolara – w następstwie masowych bodźców związanych z pandemią inwestorzy uciekają w poszukiwaniu alternatywy dla pieniądza papierowego. Złoto, srebro, a nawet kryptowaluty. Rezultat jest jak na razie godny szacunku. Zarządzający funduszem Raoul Pal z Real Vision na CoinTelegraph powiedział, że BTC to jedyna klasa aktywów na świecie, która zrównoważyła wzrost bilansów w bankach centralnych G4. Należą do nich Bank Anglii, Bank Japonii, Rezerwa Federalna i Europejski Bank Centralny. Dla Pal’a, byłego menedżera w Goldman Sachs, Bitcoin prawdopodobnie wzrośnie 50-100 razy w ciągu najbliższych pięciu lat z powodu dewaluacji światowych walut.

BTCUSDDaily

Radzimy jednak mieć oko na rządowe środki zaradcze – strażnicy walutowi i politycy nie lubią niekontrolowanej konkurencji. Zakaz noszenia kryptowalut jest możliwy zawsze i wszędzie. Będziemy mieć oko na tę sprawę dla Państwa – Bank Bernstein życzy sobie udanych transakcji i inwestycji!

Ważne uwagi dotyczące tej publikacji:

Treść niniejszej publikacji służy wyłącznie celom informacyjnym o charakterze ogólnym. W tym kontekście nie jest to ani indywidualna rekomendacja inwestycyjna lub doradztwo, ani oferta kupna lub sprzedaży papierów wartościowych lub innych produktów finansowych. Przedmiotowa treść i wszystkie informacje w niej zawarte w żaden sposób nie zastępują indywidualnej porady dla inwestorów lub inwestorów. Nie jest możliwa żadna wiarygodna prognoza ani wskazanie na przyszłość w odniesieniu do jakiejkolwiek prezentacji lub informacji na temat obecnych lub przeszłych wyników odpowiednich aktywów bazowych. Wszystkie informacje i dane przedstawione w niniejszej publikacji opierają się na wiarygodnych źródłach. Bernstein Bank nie gwarantuje jednak, że informacje i dane zawarte w niniejszej publikacji są aktualne, poprawne i kompletne. Papiery wartościowe będące przedmiotem obrotu na rynkach finansowych podlegają wahaniom cen. Kontrakt na różnice kursowe (CFD) jest również instrumentem finansowym z efektem dźwigni finansowej. W tym kontekście, handel kontraktami CFD wiąże się z wysokim ryzykiem aż do możliwości całkowitej straty i może nie być odpowiedni dla wszystkich inwestorów. Dlatego upewnij się, że w pełni zrozumiałeś wszystkie powiązane ryzyka. Jeśli to konieczne, poproś o niezależną poradę.

Crisis trading

Konsekwencja bezwartościowych pieniędzy

By | Wiadomości | No Comments

04.08.2020 – Special Report. Nowy tydzień, nowe ostrzeżenie: Rynek akcji jest przeceniany. Niepokój budzą w szczególności wyniki akcji zaawansowanych technologicznie. Byki wzruszają ramionami w obliczu nieustannych napomnień od proroków katastrofy – w końcu nawet zepsuty zegar pokazuje właściwy czas dwa razy dziennie. W rzeczywistości możemy teraz żyć w logicznym świecie – w czasach bezwartościowej gotówki, czy dolara, wszystko musi tak być.

Rynek akcji oddziela się od rzeczywistego świata

W zeszłym tygodniu potwierdziła się znana już dychotomia między giełdą a realnym światem: indeksy utrzymują się w okolicach swoich wszechczasowych rekordów. A realna gospodarka USA załamała się w drugim kwartale o historyczne 33 procent w ujęciu rocznym. Jednocześnie coraz częściej pojawiają się ostrzeżenia przed stratami czynszowymi. Według Bloomberga, 33 procent najemców nie było w stanie zapłacić w pierwszym tygodniu lipca. A teraz na horyzoncie pojawia się gorsze: oznacza to, że w ciągu najbliższych czterech miesięcy na ulicy może być 12 milionów lokatorów w USA.

Shooting Star Apple

Giełdy nic z tego nie obchodzi. Sven Henrich z NorthmanTrader.com spojrzał w zeszły piątek na wyniki rynkowe pod koniec lipca. Skupił się na niepokojących sygnałach alarmowych: w zeszły piątek sam Apple zyskał 170 miliardów dolarów kapitalizacji rynkowej. Stosunek wyceny akcji spółek technologicznych do PKB jest obecnie wyższy niż w przypadku bańki technologicznej z 2000 r., A tak naprawdę szybki wzrost Apple był większy niż kapitalizacja rynkowa Oracle i wyższy niż węgierski PKB. Sam piątkowy zysk byłby 33. największym udziałem w indeksie S&P 500.

17 czynników wskazuje na przeszacowanie wartości

Również w piątek zeszłego tygodnia, Bank of America’s Savita Subramanian napisał, że szacowany przez S&P 500 wskaźnik P/E wzrósł z 21,5 w czerwcu do 21,8 w lipcu. Obecna wielokrotność to dwa odchylenia standardowe powyżej średniej 15,4 mierzonej od 1986 roku – obecnie osiągnęliśmy najwyższą wartość od czasu powstania bańki technologicznej. Według Bank of America, akcje są obecnie notowane powyżej średniej w 17 z 20 kategorii. Jest to szczególnie niepokojące: Zgodnie z tym badaniem, stosunek ceny do wartości księgowej wzrostu w stosunku do wartości akcji zmienia się w stratosferze. Ze względu na stałą interwencję Rezerwy Federalnej, zapasy wzrostowe są szczególnie poszukiwane poza jakąkolwiek wyceną.

Tak musi być

Inwestor Louis-Vincent Gave przedstawił oszałamiającą analizę sytuacji na blogu Evergreen Gavekal: Po pierwsze, wyjaśnił rekordowe ożywienie na giełdzie od czasu dołka związanego z wirusem z nadzieją na odbicie gospodarcze. Potem rozważył możliwość, że inwestorzy stracili rozum. A teraz zwrot: jest możliwe, że inwestorzy nie mają innego wyboru, jak tylko wejść. Ponieważ dolar przechodzi tak szybką deprecjację – innymi słowy, taką dewaluację – że byłoby szaleństwem siedzieć przez chwilę na gotówce.
I tak w drugim kwartale światowe rynki akcji osiągnęły najlepsze wyniki od dwóch dekad. W rzeczywistości podaż pieniądza M2 wzrosła o około 25 procent rok do roku. Założenie, że gotówka wkrótce stanie się bezwartościowa, nie jest błędnym przekonaniem. Prasa drukarska działa szybciej niż kiedykolwiek w historii Stanów Zjednoczonych czy jakiejkolwiek innej gospodarki G7.

Cztery bramki dla byków

Według Gave’a, wściekły byk uciekł głównie do czterech klas aktywów: 1 – Big Tech. 2 – Zielone inwestycje. 3 – Metale szlachetne. 4 – Chińskie akcje. Analityk odrzucił ucieczkę w alternatywne energie jako polityczny błędny podział, znany jako efekt kantylowy: Ci, którzy siedzą blisko źródła pieniędzy, widzą, że ceny ich towarów gwałtownie rosną – bez względu na to, co sprzedają. Na przykład inwestor Richard Cantillon wskazał, że ceny wszystkiego, co kupił sąd hiszpański w XVI i XVII wieku, gwałtownie wzrosły wraz z masowym wydobyciem srebra w Ameryce Łacińskiej. A teraz przeciwnik Joe Biden obiecał 2 biliony dolarów za Zielony Nowy Ład.
Wydajność klasy aktywów numer 4 została podsycona decyzją Pekinu o odłączeniu się od dolara jako waluty rezerwowej – jest to kolejny powód, dla którego coraz więcej greenbacków krąży teraz po świecie. Ponadto istnieje polityka pieniężna banków centralnych, z której skorzystały również metale szlachetne – zwłaszcza zapasy górnicze.

Przewaga konkurencyjna USA

A wzrost FAAMG – wyżej wymienionej klasy aktywów 1: Facebook, Amazon, Apple, Microsoft i Google – wynika również z faktu, że waluta bazowa staje się coraz mniej wartościowa. Rzeczywiście, w świecie obfitującym w dolary, tylko te branże, w których Stany Zjednoczone mają przewagę konkurencyjną, miałyby dobre wyniki. I tego właśnie świata doświadczamy dzisiaj.

Od summer dip do new top

Michael Hartnett, Chief Investment Officer of Bank of America, również zajął się kwestią degradacji dolara. I podał dwie prognozy w swoim cotygodniowym pokazie przepływu: Po pierwsze, summer dip w S&P 500 z możliwym niskim poziomem 3050 punktów.

US500Weekly

Wówczas rynek akcji prawdopodobnie przesunie się na nowy szczyt, gdzieś pomiędzy 3.330 a 3.600 punktów między sierpniem a styczniem – prawdopodobnie z powodu wprowadzenia szczepionki, która doprowadzi do kapitulacji niedźwiedzi; zanim rynek hossy zostanie zatrzymany z wyższymi stopami procentowymi.
Jak zawsze śledzimy dla Państwa te ekscytujące tematy – Bank Bernstein życzy udanych transakcji i inwestycji!

Ważne uwagi dotyczące tej publikacji:

Treść niniejszej publikacji służy wyłącznie celom informacyjnym o charakterze ogólnym. W tym kontekście nie jest to ani indywidualna rekomendacja inwestycyjna lub doradztwo, ani oferta kupna lub sprzedaży papierów wartościowych lub innych produktów finansowych. Przedmiotowa treść i wszystkie informacje w niej zawarte w żaden sposób nie zastępują indywidualnej porady dla inwestorów lub inwestorów. Nie jest możliwa żadna wiarygodna prognoza ani wskazanie na przyszłość w odniesieniu do jakiejkolwiek prezentacji lub informacji na temat obecnych lub przeszłych wyników odpowiednich aktywów bazowych. Wszystkie informacje i dane przedstawione w niniejszej publikacji opierają się na wiarygodnych źródłach. Bernstein Bank nie gwarantuje jednak, że informacje i dane zawarte w niniejszej publikacji są aktualne, poprawne i kompletne. Papiery wartościowe będące przedmiotem obrotu na rynkach finansowych podlegają wahaniom cen. Kontrakt na różnice kursowe (CFD) jest również instrumentem finansowym z efektem dźwigni finansowej. W tym kontekście, handel kontraktami CFD wiąże się z wysokim ryzykiem aż do możliwości całkowitej straty i może nie być odpowiedni dla wszystkich inwestorów. Dlatego upewnij się, że w pełni zrozumiałeś wszystkie powiązane ryzyka. Jeśli to konieczne, poproś o niezależną poradę.

Gold

Złote słońce czy supernova?

By | Wiadomości | No Comments

27.07.2020 – Special Report. Gwiezdne wyniki w złocie – żółty metal zajmuje handlowców i inwestorów bardziej niż kiedykolwiek. Czy złoto stanie się nową, wieczną stałą gwiazdą w inflacyjnym firmamencie inwestycyjnym? Czy też metal szlachetny będzie po prostu supernową, która wkrótce imploduje? Faktem jest: Złoto jest zawsze wysoko w dolarach. Pytanie brzmi, czy w kategoriach wykresu uformuje się kubek z rączką – co byłoby formacją wzrostową. Albo czy pośpiech skończy się na nędznej podwójnej górze, który spodobałby się niedźwiedziom. Prezentujemy tło sytuacji.

Gigantyczna filiżanka – wciąż bez uchwytu

Przyjaciele analizy wykresów wskazują na gigantyczną formację pucharową, która od 2011 roku trenuje w modzie podręcznikowej. Według chartystów, kiedy obraz wykresu ma być ukończony, do uformowania uchwytu pucharu potrzebny jest przede wszystkim ruch w bok / w dół. A potem cena złota powinna syczeć stromo na północ. Wahania na boki pojawiają się, ponieważ wielu inwestorów nie lubi kupować nagórze i czeka na tańsze wejście.
Mike Shedlock powiedział na blogu MishTalk, że ostatni opór intraday pozostaje w wysokości złota na 1.923 dolarów w 2011 roku i że żółty metal utworzył teraz ładny kubek, choć nadal bez uchwytu.

gold

Krótko mówiąc, Shedlock powiedział, że złoto zawsze źle się sprawdza, gdy zaufanie do banków centralnych jest wysokie. Ale po pęknięciu bańki DotCom pojawiły się trzy duże bańki. Nic się nie zmieniło: Fed obecnie wspiera tylko rynek finansowy, ale nie tworzy miejsc pracy i nie może wyleczyć Covida-19. W skrócie: Fed pompuje bańkę. A Shedlock nie widzi końca tej polityki.

Wielka szkoda papierowych pieniędzy

Michael Hartnett, Chief Investment Officer of Bank of America, ostrzegał przed „Wielkim Upokorzeniem”, czyli wielką dewaluacją. Chodzi o dolara, czyli o papierowe pieniądze. Z powodu Wielkich Represji, Rezerwa Federalna przeżywa obecnie Wielkie Upokorzenie. Rynek obligacji został znacjonalizowany przez Fed i dlatego nie wysyła już znaczących sygnałów inflacyjnych czy deflacyjnych.
Mówiąc konkretnie: inwestorzy nie mogli już używać krótkich obligacji do zabezpieczenia się przed ryzykiem inflacyjnym wywołanym przez bodziec o wartości 11 bilionów dolarów. Skutkiem tego byłyby tylko „krótkie dolary” i „długie złoto”. Innymi słowy: Ponieważ Fed dewaluuje greenback świeżo wydrukowanymi pieniędzmi, jedynym sposobem na sprzedaż greenback lub kupno złota jest jego sprzedaż lub kupno.

Koniec z Fiat Money

A Jim Read, analityk w Deutsche Banku, właśnie wyszedł jako Gold Bug. Ekspert doszedł do wniosku, że „grube pieniądze będą przemijającą modą w długiej historii pieniędzy.” To jest drastyczne. Termin „fiat money” pochodzi od łacińskiego słowa „fiat” i oznacza „Będzie zrobione!”. Niech będzie!”, jak w „fiat lux” – niech będzie światło. Pieniądz fiat jest więc przedmiotem bez wartości samej w sobie. A Reid powiedział dalej: „Złoto to zdecydowanie fiat money hedge.” Złoto jest więc żywopłotem dla papierowego pieniądza, który zbliża się do swojego historycznego końca.

Cena docelowa 2.000 i 5.000 dolarów

Citibank niedawno ocenił, że złoto korzysta z rozluźnionej polityki pieniężnej, niskich realnych stóp procentowych i napływu pieniędzy do funduszy indeksowych na rekordowych poziomach. Szansa, że w ciągu najbliższych trzech do pięciu miesięcy złoto wzrośnie powyżej 2000 dolarów, wynosi 30 procent.
Jest jeszcze lepiej: Diego Parrilla, który zarządza 450 milionami dolarów w hiszpańskim funduszu inwestycyjnym Quadriga Igneo, powiedział Bloombergowi, że cena złota może wzrosnąć nawet do 5.000 dolarów za uncję. To w ciągu najbliższych trzech do pięciu miesięcy. Ponieważ w nadchodzącej dekadzie rządy zaoszczędzą wszystko i wszystkich dzięki prasie drukarskiej, aby zapobiec załamaniu się systemu.

Banki centralne i handlowcy detaliczni kupują

W rzeczywistości, mistrzowie pieniędzy sami stawiają na złoto. Według danych grupy lobbystów World Gold Council, banki centralne na świecie nadal dokonują stałych i umiarkowanych zakupów. Na przykład w maju umieściły one w swoich skarbcach 39,8 tony złota, czyli nieco więcej niż wynosi średnia z czterech miesięcy wynosząca 35 ton. Nawet jeśli jest to o 31 proc. mniej niż w poprzednim roku, który był niezwykle prężny. Łącznie w tym roku było to już 181 ton złota.
Najwyraźniej nie tylko profesjonaliści upodobali sobie złoto: Jak donosi genialny blog „ZeroHedge”, młodzi handlowcy amatorzy zalewają obecnie rynek złota za pośrednictwem platformy „Robinhood” po stronie kupującego.

Wachlarz złota dla FED

I może obecna gorączka złota ma coś wspólnego z prawdopodobnym mianowaniem gold bug na stanowisko gubernatora Rezerwy Federalnej. Judy Shelton pewnie zajmie w przyszłości to samo stanowisko w Rezerwie Federalnej.
Michael Msika, komentator ekonomiczny Bloomberga, zwrócił uwagę na inny interesujący fakt: od marca cena złota rośnie. Podczas gdy żółty metal bije na głowę cały czas, akcje górnicze są nadal dalekie od wysokiego z 2011 roku, a zatem istnieje potencjał nadrobienia zaległości w tych akcjach.

Możliwy podwójny wierzchołek

Nasz wniosek: W końcu argumenty przemawiały wyraźnie na korzyść byków. Możliwe jest jednak również, że niedźwiedzie pocierają łapy: Podwójna góra jest możliwa – oznaczałoby to nadchodzący głęboki upadek metalu szlachetnego. Mogłoby to mieć miejsce, gdyby zaufanie do własnej przyszłości powróciło, na przykład po szczepieniu przeciwko wirusowi, gospodarka znów się ożywiła, a światowe banki centralne i rządy ograniczą bodźce. Będziemy mieć na to oko – Bank Bernsteina życzy Państwu udanych transakcji i inwestycji!

Ważne uwagi dotyczące tej publikacji:

Treść niniejszej publikacji służy wyłącznie celom informacyjnym o charakterze ogólnym. W tym kontekście nie jest to ani indywidualna rekomendacja inwestycyjna lub doradztwo, ani oferta kupna lub sprzedaży papierów wartościowych lub innych produktów finansowych. Przedmiotowa treść i wszystkie informacje w niej zawarte w żaden sposób nie zastępują indywidualnej porady dla inwestorów lub inwestorów. Nie jest możliwa żadna wiarygodna prognoza ani wskazanie na przyszłość w odniesieniu do jakiejkolwiek prezentacji lub informacji na temat obecnych lub przeszłych wyników odpowiednich aktywów bazowych. Wszystkie informacje i dane przedstawione w niniejszej publikacji opierają się na wiarygodnych źródłach. Bernstein Bank nie gwarantuje jednak, że informacje i dane zawarte w niniejszej publikacji są aktualne, poprawne i kompletne. Papiery wartościowe będące przedmiotem obrotu na rynkach finansowych podlegają wahaniom cen. Kontrakt na różnice kursowe (CFD) jest również instrumentem finansowym z efektem dźwigni finansowej. W tym kontekście, handel kontraktami CFD wiąże się z wysokim ryzykiem aż do możliwości całkowitej straty i może nie być odpowiedni dla wszystkich inwestorów. Dlatego upewnij się, że w pełni zrozumiałeś wszystkie powiązane ryzyka. Jeśli to konieczne, poproś o niezależną poradę.

Trading news

Nowe zmartwienia byków naftowych

By | Wiadomości | No Comments

13.07.2020 – Special Report. Inwestujący na wzrosty właśnie otrząsnęli się z historycznego krachu w kwietniu. Od tego czasu cena ropy na rynku kasowym wzrosła z prawie zera do około 40 dolarów. Ale odbicie może wkrótce spotkać się z większymi problemami. Rzucamy światło na tło.

Odzyskanie około minus 37 dolarów

Historia rynku naftowego może się powtórzyć: W pierwszym kwartale handlowcy od dawna ignorowali spór o kwoty produkcyjne między Arabią Saudyjską a Rosją oraz skutki pandemii i mieli nadzieję na najlepsze. Kiedy 6 marca sytuacja ostatecznie się zaostrzyła i Rijad włączył wtedy pompy, kontrakty naftowe implodowały nawet na negatywnym terytorium do 20 kwietnia – WTI było handlowane tego dnia po minusie 37,63 dolarów. Dopiero gdy OPEC+ w końcu zgodził się na masowe cięcia, sytuacja ponownie zaczęła się poprawiać do tej pory – teraz znów istnieje niebezpieczeństwo zawirowań z powodu wielkości produkcji.

OIL.WTIDaily

Prawdopodobnie wkrótce będzie pompowana większa ilość oleju

Dzieje się tak dlatego, że grupa eksporterów ropy naftowej z Arabii Saudyjskiej w ramach R-OPEC+ – czyli z Rosji, OPEC i niektórych krajów nie będących członkami OPEC – chce ponownie uruchomić pompy. Zgłosiła to wczoraj agencja informacyjna Bloomberg i „Wall Street Journal”. Według raportu, od sierpnia produkcja zostanie prawdopodobnie ponownie zwiększona o około dwa miliony baryłek. W tle jest nadzieja, że popyt ponownie wzrośnie po globalnym zamknięciu lockdownie.
W środę rozszerzony kartel chce zorganizować wideo konferencję na ten temat. W sumie może to doprowadzić do zdecydowanego w kwietniu drastycznego ograniczenia produkcji z 9,6 mln baryłek do 7,7 mln baryłek. Nie jesteśmy jedynymi, którzy podejrzewają, że doprowadzi to do znanego zła w kartelu: Oszustwo. Innymi słowy, niektóre kraje nie będą przestrzegać kwot, ponieważ skarbiec państwowy jest pusty.

IEA widzi, że dolina jest przecięta

Zwłaszcza, że Międzynarodowa Agencja Energetyczna rozprzestrzeniała optymizm w piątek: najgorsze efekty pandemii się skończyły. W najnowszym raporcie o rynku ropy naftowej stwierdzono, że cena ropy w ostatnich tygodniach była wyjątkowo stabilna. W drugim kwartale światowe zużycie spadło o 10,75 mln baryłek dziennie – ilość ta powinna wzrosnąć w drugiej połowie roku do zaledwie minus 5,1 mln baryłek dziennie.
I tu właśnie dochodzimy do możliwego błędnego osądu. Z jednej strony, druga, globalna fala pandemii nadal stanowi realne zagrożenie dla popytu na benzynę lub naftę. Kiedy ruch lotniczy i turystyka wrócą do swoich starych poziomów jest zapisane w gwiazdach.

Powódź naftowa w Chinach

Z drugiej strony, jest jeszcze jedna zła wiadomość dla byków: Największy światowy importer ropy kończy magazynowanie – Chiny wykorzystały załamanie cen ropy i zgromadziły na dużą skalę zapasy ropy. W zeszłym tygodniu, chińskie medium biznesowe „Caixin” doniosło według „Oilprice.com”, że lądowe zbiorniki osiągnęły swoją maksymalną pojemność. Odnosząc się do danych dostawcy usług informacyjnych Oilchem Chiny, powiedział, że poziom zbiorników dla ropy naftowej wzrósł do 69 procent. Co brzmi, jakby na górze było jeszcze powietrze, to oczywiście wkrótce osiągnie swoje granice strukturalne: według „Caixin”, eksperci widzą absolutne maksimum na 70 procent.

Miliony baryłek czekają na cysterny

W sumie Państwo Środka przechowuje 33,4 mln ton ropy, co stanowi wzrost o 24 procent w stosunku do roku poprzedniego. Po masowych zakupach w maju sytuacja może się jeszcze pogorszyć, zwłaszcza że sprzedaż w tradycyjnie silnym przemyśle rafineryjnym w prowincji Shangdong na wschodzie jest powolna.
Oznacza to, że powódź ropy naftowej jest z powrotem do morza. Według Clipper Data, u wybrzeży Chin pływa obecnie w sumie około 70 milionów baryłek. Według analityków oznacza to, że od końca maja ilość ropy na tzw. „pływającym magazynie” zwiększyła się czterokrotnie. Jest to najwyższa ilość od początku 2015 roku i siedmiokrotnie większa od średniej miesięcznej w pierwszym kwartale 2020 roku. Tankowce muszą teraz czekać od 15 do 20 dni, zanim będą mogły wyładować swój ładunek.

Konflikty regionalne zagrażają wydobyciu ropy naftowej

Należy zauważyć, że istnieją wzrostowe czynniki geopolityczne dla ceny ropy. Na przykład konflikt w Syrii wciąż się tli, a w przypadku interwencji Iranu lub Izraela może dojść do regionalnej pożogi. Ponadto sytuacja w Libii może ulec eskalacji i spowodować wyschnięcie produkcji ropy naftowej w tym kraju.
A nawet bliżej naszych drzwi, niebezpieczeństwo wybuchu wojny wzrosło: Jeśli Turcja miałaby prowadzić odwierty w poszukiwaniu ropy i gazu u wybrzeży Grecji, pytanie brzmi, czy Ateny byłyby w stanie to zaoferować. Ponadto Ankara mogłaby wywołać wojnę, gdyby broniła baru morskiego między Turcją a Libią, która została jednostronnie ogłoszona jej terytorium. Następnie zbliża się konflikt z Grecją, Republiką Cypryjską i Izraelem – te trzy kraje chcą zbudować gazociąg do Włoch, który biegnie na południe od Krety przez strefę śródziemnomorską, o którą ubiega się Turcja.

Uszczelnione szyby naftowe

I są też inne powody, dla których rynek ropy naftowej jest wzrostowy – ale są one bardziej średniookresowe. Na przykład, fundusz hedgingowy Northern Trace Capital widzi cenę 150 dolarów za baryłkę do 2025 roku. W wywiadzie dla „Wall Street Journal” uzasadnił to dławieniem inwestycji na polach naftowych wywołanym przez wirusa. JPMorgan wyraził podobny pogląd – bank widzi 100 dolarów za baryłkę. Innymi słowy, wiele koncernów naftowych zbankrutowało, niektóre z nich musiały zdławić szyby naftowe. Ale wielu producentów nie ma pieniędzy, aby odwrócić ten ruch – a banki są skąpe z kredytami.
Zobaczymy, które czynniki przeważają – Bernstein Bank ma oko na tę sprawę i życzy Państwu udanych transakcji i inwestycji!

Ważne uwagi dotyczące tej publikacji:

Treść niniejszej publikacji służy wyłącznie celom informacyjnym o charakterze ogólnym. W tym kontekście nie jest to ani indywidualna rekomendacja inwestycyjna lub doradztwo, ani oferta kupna lub sprzedaży papierów wartościowych lub innych produktów finansowych. Przedmiotowa treść i wszystkie informacje w niej zawarte w żaden sposób nie zastępują indywidualnej porady dla inwestorów lub inwestorów. Nie jest możliwa żadna wiarygodna prognoza ani wskazanie na przyszłość w odniesieniu do jakiejkolwiek prezentacji lub informacji na temat obecnych lub przeszłych wyników odpowiednich aktywów bazowych. Wszystkie informacje i dane przedstawione w niniejszej publikacji opierają się na wiarygodnych źródłach. Bernstein Bank nie gwarantuje jednak, że informacje i dane zawarte w niniejszej publikacji są aktualne, poprawne i kompletne. Papiery wartościowe będące przedmiotem obrotu na rynkach finansowych podlegają wahaniom cen. Kontrakt na różnice kursowe (CFD) jest również instrumentem finansowym z efektem dźwigni finansowej. W tym kontekście, handel kontraktami CFD wiąże się z wysokim ryzykiem aż do możliwości całkowitej straty i może nie być odpowiedni dla wszystkich inwestorów. Dlatego upewnij się, że w pełni zrozumiałeś wszystkie powiązane ryzyka. Jeśli to konieczne, poproś o niezależną poradę.

Technology trading

Zakupowe szaleństwo

By | Wiadomości | No Comments

07.07.2020 – Special Report. Bujność na Wall Street: amerykańska giełda zaawansowanych technologii ustanowiła nowe rekordy. Kompozyt Nasdaqa wzrósł do 10.433 punktów, a Nasdaq 100 do 10.606. A niektóre akcje spółek z branży high-tech wzniosły się na niesamowite wyżyny. W tym samym czasie, w USA grozi druga fala koronawirusa, a gospodarka spada. Ale nieważne: wsparcie rządowe i Fed utrzymują ceny na wysokim poziomie. Dzwonki alarmowe powinny uderzyć w doświadczonych handlowców: to wygląda jak sztuczna bańka płynnościowa. A może kryje się za tym fundamentalne ożywienie?

Zwycięzcy kryzysowi Big Tech

Są to bardzo interesujące liczby, które obecnie docierają do nas z zaawansowanej technologicznie giełdy: Amazon po raz pierwszy złamał barierę 3.000 dolarów. Alfabet wraca do kapitalizacji rynkowej w wysokości jednego biliona dolarów. Obie firmy są zwycięzcami kryzysu związanego z koronawirusem, ponieważ wiele dóbr jest obecnie kupowanych i poszukiwanych przez Internet.

Rakieta cenowa Tesli

A kolejna firma przyciąga wzrok: Tesla podniosła się do 1.400 dolarów. Producent e-samochodów osiągnął obecnie kapitalizację rynkową na poziomie 254 miliardów dolarów. Pozwolimy, by to rozpłynęło się w naszych ustach: to jest firma, która nie zostanie uwzględniona w S&P 500, ponieważ nie spełnia wymogów rynku akcji w zakresie dodatniego dochodu netto. Obecnie Tesla byłaby 15. największą akcją w indeksie złożonym. A spółka jest bardziej wartościowa niż Bank of America (202 mld dolarów), Walt Disney (203), PayPal (208), Netflix (210), AT&T (214), Verizon (226) czy Intel (250). W Tesli, jednym z powodów jest nadzieja na wdrożenie samochodu elektrycznego. Ale przede wszystkim istnieje Rezerwa Federalna, która wspiera rynek swoimi bilionami.

„Breaking Bad” na Wall Street

Według jednego z brokerów, nowoczesna giełda papierów wartościowych przypomina obecnie „Liquidity Meth Lab”. Inwestor Sven Henrich z NorthmanTrader ostrzegł, że rynki są obecnie niczym innym jak sztucznym gigantem, stworzonym przez zastrzyki pieniężne Rezerwy Federalnej. Dodajemy: jeśli trzymamy się analogii z laboratorium, mamy do czynienia z laboratorium metamfetaminy, które zarabia tony pieniędzy, jak w kultowym serialu Breaking Bad. Ale nie produkuje ono żadnych naprawdę ważnych dóbr konsumpcyjnych poza narkotykami.

Trader ostrzega przed bańką

Akcje techniczne wyglądają coraz bardziej niebezpiecznie, to wszystko jest bańką, ostrzegał Henrich w CNBC. Na przykład stosunek ceny do zysków Apple wzrósł w ciągu roku z 16 do ponad 24. Wskaźnik PEG (Price Earnings Growth) firmy Amazon wzrósł z 1,32 do ponad 3,0. Jednocześnie indeks bankowy spadł już w tym roku o około jedną trzecią, wyjaśnił inwestor.
Jednak analiza stała się nieaktualna na Wall Street, podstawowe dane nie mają znaczenia. Stan rzeczy jest taki: bezrobotni i biedni są zależni od wsparcia rządowego, klasa średnia musi żyć w ciągłym strachu przed utratą pracy, a tylko 1 procent miliarderów, którzy inwestują w akcje, jest sponsorowany przez Fed. A wszystko to w kontekście największego od dziesięcioleci krachu gospodarczego.

Pieniądze rządowe

W rzeczywistości ponad 661.000 firm otrzymało pieniądze z Programu Ochrony Czeku Płacowego (PPP), jak pokazują opublikowane ostatnio dane, większość z nich to restauracje. Pożyczki te nie muszą być spłacane na rzecz Small Business Administration, jeśli są wykorzystywane na wynagrodzenia i czynsze. Tak więc sytuacja ekonomiczna jest rzeczywiście katastrofalna. Przy okazji, wiele pieniędzy trafiło bezpośrednio na Wall Street. Według słynnego bloga „ZeroHedge” łącznie 1.436 Doradców Inwestycyjnych otrzymało pieniądze z programu ochrony wypłat. To wsparcie jest również doskonałym sposobem na spekulację i nadmuchanie bańki.

„Rocket Ship” Economy

Istnieją jednak również głosy, które są zasadniczo dobre. Na przykład Jeff Saut, dyrektor ds. inwestycji w Capital Wealth Planning. Jest on również stałym gościem w CNBC i właśnie podniósł swój cel na koniec roku dla S&P 500 o 400 punktów do 4.000 punktów. A to, nawet jeśli Fed powinien zrezygnować ze swojego wsparcia.

US500Daily-3

Saut wierzy w kupowanie szaleństwa konsumentów w realnym świecie. Dane liczbowe za drugi i trzeci kwartał powinny więc być pozytywnym zaskoczeniem. Jako przykład przytoczył w szczególności sektor gastronomii na wynos: restauracje w Nowym Jorku czy Petersburgu na Florydzie są znowu pełne. „Gospodarka radzi sobie o wiele lepiej, niż większość ekonomistów sądzi”, powiedział Saut. A potem weteran inwestycji wskazał na 5 bilionów dolarów zaparkowanych w funduszach rynku pieniężnego. „Możemy się tu zatrzymać na chwilę… ale myślę, że jesienią tego roku wystrzeli rakieta”, powiedział Saut.

Bańka lub posłaniec wzlotu

Nasz wniosek jest mieszany: z jednej strony, doświadczeni traderzy i inwestorzy prawdopodobnie doświadczają deja vu w tym momencie – biorąc pod uwagę gwiezdne wyceny niektórych akcji tech, wszystko wygląda bardzo podobnie do bańki dotcom z lat 2000. Wtedy rynek akcji mógłby zmierzać w kierunku złego końca, analogicznego do rozwoju w „Breaking Bad” – na przykład, konserwatywny nauczyciel chemii Walter White, który zmutował w producenta leków na zimno po zdiagnozowaniu raka, zmarł w czasie krwawej kąpieli.
Z drugiej strony, wsparcie ze strony federalnych i rządowych programów pomocowych mogło rzeczywiście zapobiec najgorszemu. I to, że ludzie nie chcą już być poddawani kwarantannie, jest czymś, co również widzimy w tym kraju. Być może nadejdzie jeszcze wielki szał zakupowy, a ludzie nadrobią zaległości. Zwłaszcza jeśli skuteczne leki doprowadzą do zakończenia recesji. W takim przypadku akcje tech byłyby wczesnym zwiastunem nadchodzącego szeroko zakrojonego ożywienia gospodarczego.

Bank Bernstein pilnuje tej sprawy – i życzy Państwu udanych transakcji i inwestycji!

Ważne uwagi dotyczące tej publikacji:

Treść niniejszej publikacji służy wyłącznie celom informacyjnym o charakterze ogólnym. W tym kontekście nie jest to ani indywidualna rekomendacja inwestycyjna lub doradztwo, ani oferta kupna lub sprzedaży papierów wartościowych lub innych produktów finansowych. Przedmiotowa treść i wszystkie informacje w niej zawarte w żaden sposób nie zastępują indywidualnej porady dla inwestorów lub inwestorów. Nie jest możliwa żadna wiarygodna prognoza ani wskazanie na przyszłość w odniesieniu do jakiejkolwiek prezentacji lub informacji na temat obecnych lub przeszłych wyników odpowiednich aktywów bazowych. Wszystkie informacje i dane przedstawione w niniejszej publikacji opierają się na wiarygodnych źródłach. Bernstein Bank nie gwarantuje jednak, że informacje i dane zawarte w niniejszej publikacji są aktualne, poprawne i kompletne. Papiery wartościowe będące przedmiotem obrotu na rynkach finansowych podlegają wahaniom cen. Kontrakt na różnice kursowe (CFD) jest również instrumentem finansowym z efektem dźwigni finansowej. W tym kontekście, handel kontraktami CFD wiąże się z wysokim ryzykiem aż do możliwości całkowitej straty i może nie być odpowiedni dla wszystkich inwestorów. Dlatego upewnij się, że w pełni zrozumiałeś wszystkie powiązane ryzyka. Jeśli to konieczne, poproś o niezależną poradę.

Handel

Mega skandal ze złotem w Chinach

By | Wiadomości | No Comments

30.06.2020 – Special Report. Podniesione brwi przy gold bugs: nowy skandal z fałszerstwami wstrząsa rynkiem metali szlachetnych. Afera Kingolda jest prawdopodobnie największym „złotym oszustwem” w historii. Świat finansów jest zdumiony machinacjami w Chinach. Pytanie brzmi, jak wysoki jest naprawdę udział podrabianego metalu szlachetnego w Republice Ludowej. Badamy konsekwencje dla rynku złota.

Fałszywe złoto jako zabezpieczenie

Masowy przekręt ze złotem w Państwie Środka: ponad tuzin instytucji finansowych w Chinach pożyczyło Kingoldowi około 20 miliardów yuanów, czyli około 2,8 miliarda dolarów w ciągu pięciu lat. Otrzymały one złoto jako zabezpieczenie. Tak myśleli. Ale zabezpieczeniem była złocona miedź. Sprawa została odkryta przez „Caixin”. Prawdopodobnie niedawno opublikowana sprawa jest jedną z przyczyn niedawnego spadku ceny złota.

Co najmniej 4 procent chińskich rezerw sfałszowanych

Zgodnie z raportem, Wuhan Kingold Jewelry Inc. użył łącznie 83 ton fałszywego złota jako zabezpieczenia, aby uzyskać świeżą gotówkę. Ilość ta stanowi około 22 procent rocznej produkcji w Państwie Środka. W sumie około 4 procent chińskich rezerw złota zgłoszonych na 2019 r. było więc fałszywych. To może być tylko wierzchołek góry lodowej – bo w przypadku Kingolda najwyraźniej chodzi o Ludową Armię Wyzwolenia. I nikt w Chinach nie ośmielił się zagłębić się w tę sprawę. W ten sposób dyrektor generalny Kingold i główny udziałowiec Jia Zhihong zarządzali należącymi do armii kopalniami. Tak, w Chinach są miny. Według „Caixina” podobny przypadek miał miejsce w 2016 roku w północno-zachodniej prowincji Shaanxi, gdzie sztabki złota okazały się być wyrobami wolframowymi.

Kingold – nazwa prawdopodobnie nie przypomina przypadkiem Kinross Gold, jednego z największych operatorów kopalni złota na świecie – jest największym prywatnym przetwórcą złota w chińskiej prowincji Hubei i notowanym na giełdzie Nasdaq. Kingold spalił w sumie 16 miliardów pożyczonych juanów, czyli około 2 miliardów euro; pożyczkodawcy siedzą na odbitych pożyczkach i podrobionych sztabkach. Skandal wyszedł na jaw w lutym, kiedy jeden z finansistów, Dongguan Trust, próbował zarobić na złocie z powodu niespłaconych pożyczek. W maju Minsheng Trust w końcu odkrył, że jego sztabki są również fałszywe. Jeszcze w czerwcu Minsheng Kingold wziął Kingolda do pracy: Prezes firmy płasko zaprzeczył fałszerstwu i wskazał, że niska czystość była winą dostawcy. A jak złoto mogłoby być podrobione, gdyby firmy ubezpieczeniowe wykupiły ochronę ubezpieczeniową? Odmówili wypłacenia odszkodowania oszukanym firmom finansowym – Kingold został zmiażdżony, a firma nie zgłosiła żadnych szkód. Przy okazji, żaden z oszukanych funduszy nie pochodził z prowincji Wubei, gdzie powiązania Kingolda z wojskiem i zagrożenia, jakie stwarzał, były najwyraźniej dobrze znane.

Rynek nadal ufa wartościom giełdowym

Ale czy to oznacza, że cena złota pójdzie teraz na kolana? Wcale nie. Szkody ograniczają się do systemu chińskich banków cieni. Dopóki instytucje niepaństwowe w Chinach są oszukiwane i nie ujawniają więcej tego rodzaju oszustw, nie należy poważnie kwestionować poziomu oficjalnych rezerw złota na rynku. Gdyby jednak pojawiły się nowe oszustwa na taką skalę, mogłyby one szybko postawić na szali cenę złota i rzucić niektóre fundusze na kolana – nawet międzynarodowe.

To przemawia za złotem.

Obecnie jednak nadal istnieje wiele zwolenników żółtego metalu. Nie jest jasne, czy gospodarka światowa szybko wyjdzie z deflacyjnej recesji korony. I czy w pewnym momencie masowe programy pomocowe przeciwko wirusowi nie przerodzą się w hiperinflację. W obu przypadkach złoto pomaga jako magazyn wartości. W czasach rewolucji pieniądz papierowy jest zawsze zagrożony utratą wartości – potrzebne są wtedy tylko twarde aktywa, takie jak złoto, srebro, ziemia, żywność, paliwo i broń.

Goldman i Bank of America widzą nowy rekord cenowy

Do tego dochodzi jeszcze ekspansywna polityka pieniężna. Nic dziwnego, że Goldman Sachs właśnie ogłosił nowy rekord ceny złota w perspektywie 12 miesięcy – ma ona osiągnąć poziom 2000 dolarów. Goldman Sachs jako powód podał dewaluację dolara i ultra niskie stopy procentowe. Bank of America zabrzmiał tym samym dźwiękiem, wskazując na poziom oporu 1 800 dolarów i 1 900 dolarów za uncję. Jeśli zostanie on złamany, to prawdopodobnie do końca 2020 roku pojawią się nowe hity. Jako fundamentalne powody Bank of America wskazał na niezdecydowane ponowne otwarcie gospodarki i ponownie rosnącą liczbę przypadków wirusa.

Puchar z uchwytem

Myślimy: to wszystko to raczej niepewna klasyfikacja. Bo jeśli spojrzeć na wykres długoterminowy od rekordu z 2011 roku, który wyniósł około 1 909, to wygląda on bardzo podobnie do kubka z rączką. A jeśli mamy rację w odniesieniu do tych podstaw analizy wykresów, to złoto przez jakiś czas biegało bokiem na „starym haju”, a potem zawracało do góry jak rakieta. Poczekajmy i zobaczmy.

XAUUSDMonthly

Edison Investment Research przyjmuje podobny pogląd: cena 3.000 dolarów za uncję jest możliwa, a konkretnie: 3.281 dolarów. W przypadku butiku inwestycyjnego, ten znak firmowy wynika z wyłudzenia dolara przez Rezerwę Federalną w trakcie trwania QEInfinity, czyli prawie niekończącego się wykupu US Treasuries.

Bernstein-Bank życzy udanych transakcji i inwestycji!

Ważne uwagi dotyczące tej publikacji:

Treść niniejszej publikacji służy wyłącznie celom informacyjnym o charakterze ogólnym. W tym kontekście nie jest to ani indywidualna rekomendacja inwestycyjna lub doradztwo, ani oferta kupna lub sprzedaży papierów wartościowych lub innych produktów finansowych. Przedmiotowa treść i wszystkie informacje w niej zawarte w żaden sposób nie zastępują indywidualnej porady dla inwestorów lub inwestorów. Nie jest możliwa żadna wiarygodna prognoza ani wskazanie na przyszłość w odniesieniu do jakiejkolwiek prezentacji lub informacji na temat obecnych lub przeszłych wyników odpowiednich aktywów bazowych. Wszystkie informacje i dane przedstawione w niniejszej publikacji opierają się na wiarygodnych źródłach. Bernstein Bank nie gwarantuje jednak, że informacje i dane zawarte w niniejszej publikacji są aktualne, poprawne i kompletne. Papiery wartościowe będące przedmiotem obrotu na rynkach finansowych podlegają wahaniom cen. Kontrakt na różnice kursowe (CFD) jest również instrumentem finansowym z efektem dźwigni finansowej. W tym kontekście, handel kontraktami CFD wiąże się z wysokim ryzykiem aż do możliwości całkowitej straty i może nie być odpowiedni dla wszystkich inwestorów. Dlatego upewnij się, że w pełni zrozumiałeś wszystkie powiązane ryzyka. Jeśli to konieczne, poproś o niezależną poradę.

dollar

Koniec dolara

By | Wiadomości | No Comments

25.06.2020 – Special Report. Jest jeszcze życie w tym starym psie. Ale ostatnio, proroctwa, że Greenback zmierza do jego końca, stały się częstsze. Argumenty brzmią wiarygodnie: powodem możliwego końca jest nadmierna polityka pieniężna w USA i globalny szok związany z wirusem. Rzucamy światło na argumenty niedźwiedzi.

Punkt zwrotny 23 marca

Ci, którzy nie wierzą w papierowe pieniądze, stawiają na metale szlachetne. Ergo, to głównie „gold bugs” ostrzegają ostatnio o końcu dolara. Alasdair Macleod z GoldMoney.com, na przykład, widzi 23 marca jako decydujący punkt zwrotny w losach amerykańskiej waluty – i jako możliwy początek końca. W dniu 23 marca indeks dolara ważonego (Trade Weighted Dollar Index – TWI) osiągnął na razie swój wysoki poziom, podczas gdy wcześniej spadające akcje, złoto, srebro i miedź rosły w górę. W tym dniu coś się zmieniło: albo rynek zdecydował, że wzrost gospodarczy w USA i na całym świecie będzie kontynuowany po wyeliminowaniu wirusa, albo że siła nabywcza dolara zmniejszy się.

turning point

Nowy kryzys bankowy

GoldMoney.com powiedział dalej, że jest mało prawdopodobne, że amerykański system bankowy przetrwa obecne zakłócenia w łańcuchach dostaw przemysłu bez szkody. Banki są mocno zadłużone i rośnie obawa przed bankructwem kredytowym – dlatego instytucje finansowe niechętnie pożyczają sobie nawzajem pieniądze. Pomimo masowych interwencji FED sytuacja płynnościowa instytucji finansowych pozostaje problematyczna, o czym świadczy wykorzystanie overnight repo w wysokości od 20 do 100 mld dolarów. Według GoldMoney.com, większość banków o znaczeniu systemowym na całym świecie znajduje się obecnie w gorszej sytuacji niż w czasie kryzysu Lehmana.

Koniec 2020 roku dolar jest już historią

Do końca roku dolar może się całkowicie zawalić. I tak właśnie będzie wyglądał koniec greenbacku: długi okres spadku siły nabywczej, po którym nastąpi nagły upadek, gdy ludzie całkowicie odrzucą walutę. Druga faza trwa zazwyczaj sześć miesięcy. Wtedy nie tylko klienci krajowi będą mogli wycofać swoje pieniądze z konta, ale także międzynarodowi inwestorzy, którzy przechowują na papierach wartościowych i rachunkach około 25 bilionów dolarów. A jeśli zagraniczne kraje nie będą już kupować amerykańskich obligacji, Fed nie będzie już w stanie sfinansować deficytu, podsumował Macleod.

Zasilanie pieniężne zabija siłę nabywczą

Inny analityk również ostrzegał ostatnio przed odejściem od dolara – wywołanym przez podcinanie wartości wewnętrznej w trakcie masowej ekspansji podaży pieniądza. Tad Rivelle jest dyrektorem inwestycyjnym w TCW Funds i MetWest Funds i zarządza kwotą około 180 miliardów dolarów. Stwierdził, że Fed stworzył miliardy z niczego i masowo rozszerzył swój bilans.

FED (2)

Źródło: Rezerwa Federalna
Ta forma „Nowoczesnej teorii monetarnej”, z prawie nie wyeliminowanym zalewem pieniądza poprzez emisję rządowych papierów wartościowych, które nie przynoszą prawie żadnego zainteresowania, działa tylko tak długo, jak długo druga strona jest skłonna inwestować swoje aktywa w dolary, zamiast na przykład w nieruchomości komercyjne lub w waluty pochodzące z rynków wschodzących. Działa to tak długo, jak długo zbiorowe oczekiwania są deflacyjne – wtedy nawet zero jest atrakcyjne jako stopa procentowa.

Uważaj na stagflację

Ale co się stanie później? Rivelle nie wierzy, że zrzucenie pieniędzy z helikoptera ustabilizuje gospodarkę na szeroką skalę. Wyłączenia i towarzyszące im zakłócenia preferencji konsumentów mogą na jakiś czas wpłynąć na kilka sektorów: restauracje, handel detaliczny, energetyka, turystyka, szpitale, budowa samolotów, siłownie i nieruchomości komercyjne. Fed ma pełną kontrolę nad podażą „greenbacków”, ale nie nad popytem. Podsumowując, wyjście z kryzysu w czasie pandemii zajmie ogromną ilość czasu – a świat po nim będzie przypominał stagflację w latach 70. Innymi słowy: stagnacja w gospodarce i rosnąca inflacja. Jeśli dolar nie będzie potrzebny w gospodarce dotkniętej kryzysem, a jednocześnie podaż pieniądza wzrośnie niewiarygodnie, ludzie odwrócą się od waluty, która oferuje coraz mniejszą siłę nabywczą.

Koniec jest bliski

Egon von Greyerz z GoldSwitzerland.com ostrzegał również przed grą końcową. Cykl dolarowy, który trwał 50 lat, dobiegł końca. W tym czasie Greenback przegrał 50 procent z DM/Euro i 78 procent z Frankiem Szwajcarskim. Od 1971 roku zadłużenie USA wzrosło z 400 miliardów dolarów do 26 bilionów dolarów. Bezrobocie w USA osiągnęło prawie 30 procent, według Międzynarodowej Organizacji Pracy prawie 50 procent pracowników w krajach rozwijających się może stracić pracę. Tysiące firm prawdopodobnie się przewróci. W świecie, który zbiorowo zbankrutował, nie znaleziono rozwiązania problemu zadłużenia, jak stwierdzono w raporcie. Prawdopodobnie upadną prawie wszystkie aktywa, w tym akcje i nieruchomości. Po pierwsze, świat doświadczy eksplozji hiperinflacyjnej, po której nastąpi eksplozja deflacyjna. Towarzyszyć jej będą niepokoje społeczne i prawdopodobnie wojny.

Nasz wniosek: w rzeczywistości, argumenty przeciwników dolara są bardzo ważne. Ale nawet niedźwiedzie mogą się mylić. Ale pytanie brzmi, czy Stany Zjednoczone wyjdą z recesji szybciej niż reszta świata. Co powinno zwiększyć popyt na dolara w stosunku do innych walut. Zwłaszcza w największej gospodarce świata istnieje ogromne zaległości popytu – co oznacza, że ożywienie na rynkach akcji byłoby w rzeczywistości krokiem naprzód w kierunku powrotu do normalności. Ważnym czynnikiem pozostaje koronawirus: jeśli znajdzie się szczepionka lub skuteczny lek, gospodarka światowa szybko nabierze tempa. Dzięki dochodom z podatków, które następnie by się rozrosły, góra długu mogłaby zostać spłacona, a waluta ustabilizowana. Bernstein-Bank trzyma tę sprawę na oku i życzy Państwu udanych transakcji i inwestycji.

Ważne uwagi dotyczące tej publikacji:

Treść niniejszej publikacji służy wyłącznie celom informacyjnym o charakterze ogólnym. W tym kontekście nie jest to ani indywidualna rekomendacja inwestycyjna lub doradztwo, ani oferta kupna lub sprzedaży papierów wartościowych lub innych produktów finansowych. Przedmiotowa treść i wszystkie informacje w niej zawarte w żaden sposób nie zastępują indywidualnej porady dla inwestorów lub inwestorów. Nie jest możliwa żadna wiarygodna prognoza ani wskazanie na przyszłość w odniesieniu do jakiejkolwiek prezentacji lub informacji na temat obecnych lub przeszłych wyników odpowiednich aktywów bazowych. Wszystkie informacje i dane przedstawione w niniejszej publikacji opierają się na wiarygodnych źródłach. Bernstein Bank nie gwarantuje jednak, że informacje i dane zawarte w niniejszej publikacji są aktualne, poprawne i kompletne. Papiery wartościowe będące przedmiotem obrotu na rynkach finansowych podlegają wahaniom cen. Kontrakt na różnice kursowe (CFD) jest również instrumentem finansowym z efektem dźwigni finansowej. W tym kontekście, handel kontraktami CFD wiąże się z wysokim ryzykiem aż do możliwości całkowitej straty i może nie być odpowiedni dla wszystkich inwestorów. Dlatego upewnij się, że w pełni zrozumiałeś wszystkie powiązane ryzyka. Jeśli to konieczne, poproś o niezależną poradę.

Trading Plattform Mob

Odłożone nie jest anulowane

By | Wiadomości | No Comments

02.06.2020 – Special Report. Zamiast obawianego huku, była tylko jedna plama: Biały Dom nałożył na Chiny raczej umiarkowane sankcje. Rynek akcji świętuje. Ale co nie jest, to nadal może być. Ponieważ Pekin jak dotąd nie wywiązał się ze swoich zobowiązań wynikających z umowy celnej i najwyraźniej liczy na to, że Donald Trump zostanie usunięty z urzędu w następstwie zamieszek, to tylko kwestia czasu, zanim umowa handlowa oficjalnie wybuchnie. Wielki finał wojny handlowej – lub nawet prawdziwej wojny z Chinami – może wkrótce wstrząsnąć rynkiem akcji.

Umowa handlowa jest klinicznie martwa.

Bardzo ciekawe czasy w Ameryce i na Wall Street: do tej pory Wall Street pozwoliła, by zamieszki w USA zeszły na drugi plan, a także wzruszyła ramionami na chińskie wiadomości z rynku towarowego. Chociaż chińscy nabywcy Cofco i Sinograin zostali poinstruowani przez Pekin, aby częściowo anulować zakupy soi i wieprzowiny w USA. Zamiast tego, firmy te kupują teraz w Brazylii. Przede wszystkim chińskie oświadczenie o wojnie – transakcja handlowa jest prawdopodobnie martwa. Przecież Chiny zobowiązały się do kupowania większej ilości amerykańskich produktów rolnych. Trump jeszcze nie zareagował.

Maksymalna eskalacja uniknięta

Wcześniej prezydent USA zasadniczo pozostawił umowę handlową z Królestwem Środkowym nietkniętą – i odwołał specjalne traktowanie Hongkongu dopiero po tym, jak Pekin rozszerzył swoje prawa bezpieczeństwa na byłą brytyjską kolonię koronną. Istnieją również ograniczenia dotyczące pracy i studiów Chińczyków w USA. W związku z tym Trump na razie powstrzymała się od wszelkich „opcji nuklearnych” przeciwko Chinom, takich jak wyłączenie chińskich banków z systemu rozliczania dolara. W rezultacie łagodna reakcja Amerykanów na chińskie sztuczki w poniedziałek doprowadziła do kilku małych rajdów na rynkach azjatyckich.

Problemy na rynku giełdowym odłożone na razie na późniejszy termin

Niestety, niebezpieczeństwo nowej rundy w sporze handlowym nie zostało ostatecznie zażegnane. Garfield Reynolds, komentator Bloomberga ds. makroekonomii, powiedział: „Złożoność powoduje, że inwestorzy na całym świecie nie doceniają niebezpieczeństwa związanego z konfrontacją USA-Chiny z Hongkongiem. „Nie jest to tylko kwestia regionalna, ale dwie największe gospodarki świata zmierzają w kierunku bardziej rynkowego załamania niż cokolwiek, co widzieliśmy w ciągu pierwszych trzech lat prezydentury Donalda Trumpa”. Ostateczne załamanie w handlu dwustronnym może być jeszcze przed nami.
Goldman Sachs zauważył, że jeśli Trump zdecyduje, że Chiny nie wywiązały się ze swoich zobowiązań w ramach umowy fazy 1 – czego Pekin zdecydowanie nie zrobił – może natychmiast podnieść niektóre cła z powrotem do 15%. Uważamy, że może to spowodować ponowne zawirowania na giełdzie, jak to miało miejsce za każdym razem, gdy kilka miesięcy temu mieliśmy negatywny komentarz na temat sporu handlowego.

Chiński atut jest rozgrywany przed wyborami

Podejrzewamy, że Trump pociągnie za sobą tego chińskiego żartownisia tylko tuż przed wyborami – po raz kolejny poklepie wszystkich Amerykanów po ramieniu w obliczu faktu, że sama Republika Ludowa jest odpowiedzialna za zahamowanie amerykańskiej gospodarki poprzez zatuszowanie kryzysu w kwestii wirusa i złamanie obietnicy w umowie handlowej. Zwłaszcza amerykańscy rolnicy będą wściekli, jeśli Chiny nie kupią amerykańskich produktów, jak kiedyś obiecały. Atak na Chiny powinien przynieść korzyści republikanom. Demokraci i ich substytuty w mediach – od CNN po Washington Post czy Twitter – w widoczny sposób powstrzymują się od krytyki Pekinu.

Kogo boli ten niepokój?

Chiny obecnie wydają się być bardzo pewne swojej sprawy – i prawdopodobnie mają nadzieję na przegłosowanie Trumpa w listopadzie. Wydaje się, że Chińczycy bardzo uważnie obserwują zamieszki w całym kraju. Zachęcają ich nieznośne deklaracje solidarności ze strony Demokratów i szyk kulturowy w Hollywood za antyfakt, przepraszam: Neo-Fa. Jeśli maoiści się nie mylą: poza elitami i uniwersytetami, w USA jest małe poparcie dla Red SA, która w wielu miejscach zdobyła protesty. Zwłaszcza nie w klasie średniej – każdy, kto ma dom i rodzinę, jest gotów bronić swojej własności przed tłumem. Dowodzi tego szybkie spojrzenie na sprzedaż broni. Jak bardzo sprawiedliwe społecznie jest ponadto to, że osoby pracujące na własny rachunek widzą, jak ich sklep płonie w płomieniach? Co to ma wspólnego z przemocą policyjną?
Każdy, kto o tym pomyśli, zauważy również, że zamieszki szaleją przede wszystkim w miastach rządzonych przez demokratów – czasami od pokoleń. Nie mogą lub nie chcą powstrzymać plądrowania? Los Angeles, Minneapolis, Fayetteville, Atlanta, Nowy Jork, Nashville, Seattle, Portland, Filadelfia, Chicago, Milwaukee, Salt Lake City, Washington DC, Detroit, Indianapolis, San Francisco, Kansas City, Houston, Charlotte, Cleveland, Pittsburgh, Denver, Dallas, Phoenix, Tampa, Baltimore, Oakland, Louisville. Przy okazji, wśród nich są miasta o najwyższym wskaźniku przestępczości.

Konsekwencje dla rynku giełdowego

A oto wnioski z tego wszystkiego dla inwestorów: jeśli zamieszki zostaną szybko opanowane, Trump prawdopodobnie zapewni oklaski cichej większości. I rynku akcji.
Ponadto mógłby on zastrzec sobie prawo do nałożenia poważnych sankcji na Chiny do czasu tuż przed wyborami i na razie pozwolić rynkowi papierów wartościowych biegać do lub ponad swoimi starymi szczytami. Jednakże w przypadku nowego konfliktu z Chinami, ceny akcji prawdopodobnie spadną na razie w zastraszającym tempie. Jeśli Trump w ogóle nie zareaguje, Wall Street będzie zadowolona, że na razie nie będzie nowej wojny handlowej. Pieniądze Rezerwy Federalnej wspierają rynek. Jak się właśnie dowiedzieliśmy, Fed wkupił się w szereg dużych funduszy indeksowych, które wspierają rynek akcji. Masa pieniędzy na dofinansowanie podnosi ceny.

Niebezpieczeństwo drugiej fali

Istnieje jednak zagrożenie dla rynku finansowego: niepokoje w USA mogły wywołać nową falę wirusa. Manolo Falco, współkierujący bankowością inwestycyjną w Citigroup, ostrzegał już w wywiadzie dla „Financial Times”, że rynek finansowy „wyprzedza rzeczywistość”. Polecił on swoim klientom korporacyjnym zebrać jak najwięcej pieniędzy, zanim ujawni się prawdziwy koszt pandemii. Falco dodał, że „gdy nadejdzie drugi kwartał i zaczniemy dostrzegać ból, a także skutki uboczne tego zjawiska, myślimy, że będzie to znacznie trudniejsze, niż się wydaje”.

Następny Czarny Łabędź

Pozostaje jeszcze jeden czynnik bearis. To, czego nikt w tym kraju nie ma na ekranie radaru, może być kolejnym Czarnym Łabędziem: inwazja czerwonych Chin na Tajwan. Pekin może pokusić się o przekonanie, że niepokoje w USA osłabiły Trumpa do tego stopnia, że nie może już dłużej reagować. W rzeczywistości, komunistyczny sekretarz generalny i prezydent Xi Jinping, podczas ostatniego Narodowego Kongresu Ludowego, wezwał armię do przygotowania się do wojny. Ponadto w mediach krążą ostatnio reportaże oraz zdjęcia przedstawiające Ludową Armię Wyzwolenia w Zhurihe, szkolącą się do szturmu na model chińskiego pałacu prezydenckiego 1:1. Nie trzeba dodawać, że inwazja spowodowałaby spadek cen akcji na całym świecie i wzrost cen ropy na północy.
Bernstein-Bank przygląda się sytuacji dla Ciebie!

Ważne uwagi dotyczące tej publikacji:

Treść niniejszej publikacji służy wyłącznie celom informacyjnym o charakterze ogólnym. W tym kontekście nie jest to ani indywidualna rekomendacja inwestycyjna lub doradztwo, ani oferta kupna lub sprzedaży papierów wartościowych lub innych produktów finansowych. Przedmiotowa treść i wszystkie informacje w niej zawarte w żaden sposób nie zastępują indywidualnej porady dla inwestorów lub inwestorów. Nie jest możliwa żadna wiarygodna prognoza ani wskazanie na przyszłość w odniesieniu do jakiejkolwiek prezentacji lub informacji na temat obecnych lub przeszłych wyników odpowiednich aktywów bazowych. Wszystkie informacje i dane przedstawione w niniejszej publikacji opierają się na wiarygodnych źródłach. Bernstein Bank nie gwarantuje jednak, że informacje i dane zawarte w niniejszej publikacji są aktualne, poprawne i kompletne. Papiery wartościowe będące przedmiotem obrotu na rynkach finansowych podlegają wahaniom cen. Kontrakt na różnice kursowe (CFD) jest również instrumentem finansowym z efektem dźwigni finansowej. W tym kontekście, handel kontraktami CFD wiąże się z wysokim ryzykiem aż do możliwości całkowitej straty i może nie być odpowiedni dla wszystkich inwestorów. Dlatego upewnij się, że w pełni zrozumiałeś wszystkie powiązane ryzyka. Jeśli to konieczne, poproś o niezależną poradę.

Stock Trading

Sygnały ostrzegawcze na yuanie

By | Wiadomości | No Comments

28.05.2020 – Special Report. Wall Street idzie naprzód, DAX dotrzymuje kroku. Więc wszystko jest w porządku na giełdzie. Gdyby nie chodziło o Chiny. A konkretnie, Hongkong. Jeszcze bardziej konkretnie: ostatni slajd w przybrzeżnym yuanie. W rzeczywistości, zbliża się nowy konflikt handlowy między Chinami a USA. Chińskie zapasy mogą zostać złapane między tymi dwoma frontami. A rynki akcji na Zachodzie mogą zostać złapane w połowie. Inwestorzy powinni uważnie przyglądać się tej kwestii.

Yuan nurkuje

Oczywiście, wiele się dzieje za kulisami. Zamorski juan właśnie zanurzył się na nieprzyjemną głębokość – jesteśmy na dwunastoletniej nizinie. Kto tu sprzedał i dlaczego? W rzeczywistości, kraksa może być wynikiem ucieczki kapitału z Chin. Ponieważ Pekin prawdopodobnie w najbliższej przyszłości dość otwarcie włączy Hongkong i zakończy specjalny status byłej kolonii brytyjskiej. W każdym razie zapowiedź rozszerzenia przepisów dotyczących bezpieczeństwa narodowego na Hongkong ma również konsekwencje dla rynku finansowego.

Zagrożony status Hongkongu jako centrum finansowego

Prezydent Donald Trump ogłosił środki przeciwko Chinom, ale nie podał szczegółów. Rzeczniczka Białego Domu Kayleigh McEnany powiedziała, że prezydent był „zły” na działania Chin. Chodziło o to, jak Hongkong mógłby pozostać centrum finansowym, gdyby Pekin wprowadził w życie swoje kontrowersyjne plany dotyczące Hongkongu.
Konkretnie rzecz ujmując, tak mogłaby wyglądać kontrreakcja administracji: po pierwsze, na mocy amerykańskiej ustawy o polityce Hongkongu z 1992 r. Trump mógłby nałożyć na produkty chińskie cła karne i ograniczyć dostęp do wrażliwych technologii. Inne środki to kontrola wywozu i ograniczenia inwestycyjne oraz zakazy wjazdu dla urzędników komunistycznych. Wariantem nuklearnym byłoby zablokowanie dostępu chińskich banków do dolarowego systemu rozliczeniowego.

Zbliżające się skreślenie z listy w USA

W zeszłym tygodniu amerykański Senat uchwalił ustawę o ograniczeniu lub nawet wstrzymaniu notowań chińskich firm na Nasdaq. Ustawa ta została właśnie wprowadzona w Izbie Reprezentantów. Może ona spowodować zniknięcie chińskich akcji z amerykańskiej giełdy – chyba że ich roczne sprawozdania zostaną poddane audytowi przez amerykańskie organy regulacyjne.

Z deszczu pod rynnę

Wśród chińskich firm rośnie obecnie nerwowość. Dwa z najcenniejszych chińskich megacaps notowanych na amerykańskiej giełdzie chcą teraz zabezpieczyć sobie dostęp do kapitału dzięki drugiemu IPO w Hongkongu. Firma, o której mowa, to NetEase, dostawca gier online. I JD.com, która prowadzi serwis e-commerce. Według „Wall Street Journal”, badanie na obecność na giełdzie w Hongkongu właśnie się rozpoczęło. Sukces tych dwóch wtórnych notowań powinien zatem wskazać drogę dla chińskich akcji. Możliwe, że chińskie firmy wymazane z amerykańskiej giełdy mogłyby uciec przed gniewem Amerykanów – ale mogłyby też wbiec prosto w szpony chińskich władz nadzorczych.

Wojna handlowa zrewidowana

Nie jest to więc dobry wybór, więc lepiej wydostać się z chińskiego rynku i z chińskich aktywów. Co tłumaczyłoby katastrofę juana. I z tym byłby kolejny problem: taki tani renminbi powinien wkrótce sprowadzić jastrzębie z Waszyngtonu z powrotem na scenę. Ponieważ słaby juan sprawia, że chiński eksport jest tańszy, dla Ameryki 7.00 zawsze była czerwoną linią. Przy okazji, 7.20 było punktem kulminacyjnym w sporze handlowym.

Jasna linia w USA

Do tego wszystkiego dodaje się gniew w Ameryce związany z wirusem. Chiny najprawdopodobniej okłamały świat na temat Covida-19 i ukryły pochodzenie wirusa. Trump podczas kampanii wyborczej nie przestaje obarczać Chin odpowiedzialnością za wirusa – a Amerykanie myślą podobnie.

I takie byłyby konsekwencje dla handlowców i inwestorów: w nowej wojnie handlowej z wariantem z Hongkongu, najpierw Hang Seng może wpadać w turbulencje. W końcu CSI-300. A potem Wall Street. Yuan i tak powinien znaleźć się na krótkiej stronie. To znaczy, jeśli Pekin uderzy z powrotem i sytuacja się zaostrzy. Bernstein-Bank ma oko na ten temat i życzy udanych transakcji i inwestycji!

Ważne uwagi dotyczące tej publikacji:

Treść niniejszej publikacji służy wyłącznie celom informacyjnym o charakterze ogólnym. W tym kontekście nie jest to ani indywidualna rekomendacja inwestycyjna lub doradztwo, ani oferta kupna lub sprzedaży papierów wartościowych lub innych produktów finansowych. Przedmiotowa treść i wszystkie informacje w niej zawarte w żaden sposób nie zastępują indywidualnej porady dla inwestorów lub inwestorów. Nie jest możliwa żadna wiarygodna prognoza ani wskazanie na przyszłość w odniesieniu do jakiejkolwiek prezentacji lub informacji na temat obecnych lub przeszłych wyników odpowiednich aktywów bazowych. Wszystkie informacje i dane przedstawione w niniejszej publikacji opierają się na wiarygodnych źródłach. Bernstein Bank nie gwarantuje jednak, że informacje i dane zawarte w niniejszej publikacji są aktualne, poprawne i kompletne. Papiery wartościowe będące przedmiotem obrotu na rynkach finansowych podlegają wahaniom cen. Kontrakt na różnice kursowe (CFD) jest również instrumentem finansowym z efektem dźwigni finansowej. W tym kontekście, handel kontraktami CFD wiąże się z wysokim ryzykiem aż do możliwości całkowitej straty i może nie być odpowiedni dla wszystkich inwestorów. Dlatego upewnij się, że w pełni zrozumiałeś wszystkie powiązane ryzyka. Jeśli to konieczne, poproś o niezależną poradę.

Trade Up

Wielka Piątka

By | Wiadomości | No Comments

25.05.2020 – Special Report. Świat otwiera się ponownie po kryzysie. Ceny akcji powoli rosną. Być może świadczy to o nadziei na ożywienie światowej gospodarki. Ale być może spojrzenie na główne indeksy jest również błędem: przecież Wall Street jest wspierana głównie przez pięć akcji. Nie może być mowy – jeszcze nie teraz – o szeroko zakrojonej odbudowie. Co więcej, istnieje znaczny potencjał niepowodzeń za sprawą polityki. Rzucamy światło na dalszy plan.

Zwycięzca bierze wszystko

Rynek akcji jest obecnie tylko na cienkim podłożu. JP Morgan ostrzegał ostatnio, że szok wywołany wirusem wzmacnia zjawisko „zwycięzca bierze wszystko”. Zwycięzcami na korzyść inwestorów są amerykańskie mega-firmy, takie jak Facebook, Amazon, Apple, Netflix czy Microsoft, a także Alfabet matki Google. A więc FAANGs lub FAAMGs. Zwycięzcami są wszyscy czerpiący profity z przedłużonego zamknięcia i społecznego zdystansowania. Nic więc dziwnego, że akcje dużych firm technologicznych są na najwyższym poziomie. Przegranymi są defensywne, cykliczne małe firmy.

S&P 500 przeszacowany według JPMorgan

US500Daily (2)

Około 40 procent firm z S&P 500 wycofało swoje wytyczne na 2020 r., JPMorgan kontynuował. W sumie tylko 310 firm dało prognozę po pierwszym kwartale – co oznacza, że duża część amerykańskiej gospodarki płynie we mgle bez planu i wyraźnego kursu. JPMorgan ostrzegł, że pomimo tej ponurej perspektywy, S&P 500 jest obecnie notowana na poziomie 20-krotnie wyższym od oczekiwanych zysków w 2021 r. – to historyczny rekord.

Czego chce elita finansowa?

Wyniki pierwszej piątki dają również – być może fałszywe – wrażenie, że może dojść do konfliktu interesów. Mianowicie, że duże firmy high-tech wpływają na politykę przeciwko szybkiemu ponownemu otwarciu areny politycznej i w związku z tym zalecają nowe formy edukacji, szczepień czy śledzenia kontaktów, ostrzegł analityk JPMorgan Marko Kolanovic. Jak na razie, tak dyplomatycznie. Postawmy sprawę jasno i oświećmy aspekt polityczny.

Billionerzy i Demokraci obok siebie

Miliarderzy stojący za FAANGami, czyli FAAMGami, mogliby zostać przekonani przez polityków, aby jak najdłużej utrzymać zamknięcie, tak aby ich własne zyski mogły wzrosnąć. Gdyby tak było, pierwsza piątka miałaby wspólne interesy z Demokratami.
To Demokraci chcą utrzymać amerykańską godzinę policyjną tak długo, jak to możliwe. Ich rachunek jest oczywiście taki, że załamująca się gospodarka zaszkodzi obecnemu Donaldowi Trumpowi. Interesujące jest to, że ustnikiem lewego skrzydła Demokratów jest Washington Post – własność właściciela Amazona Jeffa Bezosa. Uderzający jest również fakt, że miliarder Microsoft Bill Gates opowiada się za długim zamknięciem i zaleca otwarcie gospodarki dopiero po przeprowadzeniu masowych szczepień. Z medycznego punktu widzenia, byłoby to być może najrozsądniejsze, ale żadna gospodarka na świecie nie powinna przetrwać bez szwanku. Przy okazji, Fundacja Billa i Melindy Gatesów w Niemczech współpracuje z „Der Spiegel” i „Die Zeit”.

Jedna piąta limitu rynkowego dla Wielkiej Piątki

Już miesiąc temu Goldman Sachs wskazał, że pięć największych akcji w S&P 500 stanowi obecnie ponad jedną piątą kapitalizacji rynkowej w indeksie. Tak więc rynek spoczął tylko na barkach Facebooka, Amazona, Apple, Netflix i Alfabetu matki Google. W rezultacie rynek akcji oferował najmniejszą szerokość rynku od czasu bańki technologicznej na początku lat 2000. Ostrzeżenie Gold Men’s z połowy kwietnia: „wąska szerokość rynku jest zawsze rozwiązywana w ten sam sposób” – zawsze kończy się w ten sam sposób, gdy rynek jest wąski. Mianowicie: „wąskie wiece prowadzą do dużych przeciągów, ponieważ garstka liderów rynku ostatecznie nie generuje wystarczająco dużych fundamentalnych zysków, aby uzasadnić wysokie wyceny i tłumy inwestorów. W takich przypadkach liderzy rynkowi „doganiają” – niewiele akcji nie jest w stanie samodzielnie utrzymać się przez dłuższy czas na rynku.
Filary nadal stoją: Na dzień 30 kwietnia Big Five FAAMGs – obecnie Netflix został zastąpiony przez Microsoft – zyskał około 10 procent. Według Goldman, pozostałe 495 udziałów w S&P 500 spadły łącznie o 13 proc.

Fundusze hedgingowe zostały wprowadzone

Ostatnio Bloomberg potwierdził ten trend, przyglądając się zakupom dużych funduszy hedgingowych w pierwszym kwartale. Nic dziwnego, że inwestorzy poszukują akcji, które mogą przejść przez kwarantannę lub nawet z niej skorzystać. W związku z tym fundusze wykorzystały do zakupów krach FAANGów w marcu – co tłumaczy stały wzrost. Kilka przykładów: D1 Capital zwiększył swoją pozycję na Facebooku o 70% w pierwszym kwartale, Soroban i Grupa Baupost zbudowały nowe pozycje. Maverick Capital i Melvin Capital Management kupili akcje firm Amazon i Microsoft.

Biały Dom przeciwko „oligopolowi”

Nasz wniosek: tak długo, jak nie ma zasięgu rynku, zawsze istnieje niebezpieczeństwo niepowodzenia na Wall Street. Przecież pierwsza piątka może rozczarować się nieudanym wprowadzeniem produktu na rynek lub zostać złapana z powodu wewnętrznych problemów firmy – oszustw, kradzieży, itp.
Co więcej, Biały Dom nie powinien stać bezczynnie, jeśli miliarderzy stojący za „wielką piątką” będą zbyt mocno opierać się na Demokratach. Rozbijanie monopoli jest zawsze możliwe. Republikanie nie pozwolą, aby elita finansowa zepchnęła resztę kraju pod mur: podczas gdy pierwsza piątka ma łatwy dostęp do pieniędzy inwestorów, sytuacja jest inna dla małych i średnich firm – ale zatrudniają one około 60 milionów ludzi w USA.
Nawiasem mówiąc, były konsultant Trump Gary Cohn – były dyrektor operacyjny Goldman Sachs – ostrzegał ostatnio przed tą sytuacją: „Najlepsze grupy internetowe penetrują coraz głębiej terytorium małych firm w trakcie blokady, które w związku z tym muszą zostać zamknięte – polityka nie powinna na to pozwolić. Tyle o niedźwiedzim spojrzeniu na tę sprawę.
Byczo wyrażony, oznacza jednak również, że reszta rynku oferuje pewien potencjał zysku – jeśli inwestorzy kupią stragglerów, rynek akcji może odbić się w górę. Wszystko zależy od optymizmu inwestorów co do ożywienia gospodarczego – i od tego, czy Covid-19 został uznany za zbyt niebezpieczny – lub czy wkrótce pojawią się leki lub szczepionki.

Bernstein Bank życzy udanych inwestycji!

Ważne uwagi dotyczące tej publikacji:

Treść niniejszej publikacji służy wyłącznie celom informacyjnym o charakterze ogólnym. W tym kontekście nie jest to ani indywidualna rekomendacja inwestycyjna lub doradztwo, ani oferta kupna lub sprzedaży papierów wartościowych lub innych produktów finansowych. Przedmiotowa treść i wszystkie informacje w niej zawarte w żaden sposób nie zastępują indywidualnej porady dla inwestorów lub inwestorów. Nie jest możliwa żadna wiarygodna prognoza ani wskazanie na przyszłość w odniesieniu do jakiejkolwiek prezentacji lub informacji na temat obecnych lub przeszłych wyników odpowiednich aktywów bazowych. Wszystkie informacje i dane przedstawione w niniejszej publikacji opierają się na wiarygodnych źródłach. Bernstein Bank nie gwarantuje jednak, że informacje i dane zawarte w niniejszej publikacji są aktualne, poprawne i kompletne. Papiery wartościowe będące przedmiotem obrotu na rynkach finansowych podlegają wahaniom cen. Kontrakt na różnice kursowe (CFD) jest również instrumentem finansowym z efektem dźwigni finansowej. W tym kontekście, handel kontraktami CFD wiąże się z wysokim ryzykiem aż do możliwości całkowitej straty i może nie być odpowiedni dla wszystkich inwestorów. Dlatego upewnij się, że w pełni zrozumiałeś wszystkie powiązane ryzyka. Jeśli to konieczne, poproś o niezależną poradę.

Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 78% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD, i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.