Technology trading

07.07.2020 – Special Report. Bujność na Wall Street: amerykańska giełda zaawansowanych technologii ustanowiła nowe rekordy. Kompozyt Nasdaqa wzrósł do 10.433 punktów, a Nasdaq 100 do 10.606. A niektóre akcje spółek z branży high-tech wzniosły się na niesamowite wyżyny. W tym samym czasie, w USA grozi druga fala koronawirusa, a gospodarka spada. Ale nieważne: wsparcie rządowe i Fed utrzymują ceny na wysokim poziomie. Dzwonki alarmowe powinny uderzyć w doświadczonych handlowców: to wygląda jak sztuczna bańka płynnościowa. A może kryje się za tym fundamentalne ożywienie?

Zwycięzcy kryzysowi Big Tech

Są to bardzo interesujące liczby, które obecnie docierają do nas z zaawansowanej technologicznie giełdy: Amazon po raz pierwszy złamał barierę 3.000 dolarów. Alfabet wraca do kapitalizacji rynkowej w wysokości jednego biliona dolarów. Obie firmy są zwycięzcami kryzysu związanego z koronawirusem, ponieważ wiele dóbr jest obecnie kupowanych i poszukiwanych przez Internet.

Rakieta cenowa Tesli

A kolejna firma przyciąga wzrok: Tesla podniosła się do 1.400 dolarów. Producent e-samochodów osiągnął obecnie kapitalizację rynkową na poziomie 254 miliardów dolarów. Pozwolimy, by to rozpłynęło się w naszych ustach: to jest firma, która nie zostanie uwzględniona w S&P 500, ponieważ nie spełnia wymogów rynku akcji w zakresie dodatniego dochodu netto. Obecnie Tesla byłaby 15. największą akcją w indeksie złożonym. A spółka jest bardziej wartościowa niż Bank of America (202 mld dolarów), Walt Disney (203), PayPal (208), Netflix (210), AT&T (214), Verizon (226) czy Intel (250). W Tesli, jednym z powodów jest nadzieja na wdrożenie samochodu elektrycznego. Ale przede wszystkim istnieje Rezerwa Federalna, która wspiera rynek swoimi bilionami.

„Breaking Bad” na Wall Street

Według jednego z brokerów, nowoczesna giełda papierów wartościowych przypomina obecnie „Liquidity Meth Lab”. Inwestor Sven Henrich z NorthmanTrader ostrzegł, że rynki są obecnie niczym innym jak sztucznym gigantem, stworzonym przez zastrzyki pieniężne Rezerwy Federalnej. Dodajemy: jeśli trzymamy się analogii z laboratorium, mamy do czynienia z laboratorium metamfetaminy, które zarabia tony pieniędzy, jak w kultowym serialu Breaking Bad. Ale nie produkuje ono żadnych naprawdę ważnych dóbr konsumpcyjnych poza narkotykami.

Trader ostrzega przed bańką

Akcje techniczne wyglądają coraz bardziej niebezpiecznie, to wszystko jest bańką, ostrzegał Henrich w CNBC. Na przykład stosunek ceny do zysków Apple wzrósł w ciągu roku z 16 do ponad 24. Wskaźnik PEG (Price Earnings Growth) firmy Amazon wzrósł z 1,32 do ponad 3,0. Jednocześnie indeks bankowy spadł już w tym roku o około jedną trzecią, wyjaśnił inwestor.
Jednak analiza stała się nieaktualna na Wall Street, podstawowe dane nie mają znaczenia. Stan rzeczy jest taki: bezrobotni i biedni są zależni od wsparcia rządowego, klasa średnia musi żyć w ciągłym strachu przed utratą pracy, a tylko 1 procent miliarderów, którzy inwestują w akcje, jest sponsorowany przez Fed. A wszystko to w kontekście największego od dziesięcioleci krachu gospodarczego.

Pieniądze rządowe

W rzeczywistości ponad 661.000 firm otrzymało pieniądze z Programu Ochrony Czeku Płacowego (PPP), jak pokazują opublikowane ostatnio dane, większość z nich to restauracje. Pożyczki te nie muszą być spłacane na rzecz Small Business Administration, jeśli są wykorzystywane na wynagrodzenia i czynsze. Tak więc sytuacja ekonomiczna jest rzeczywiście katastrofalna. Przy okazji, wiele pieniędzy trafiło bezpośrednio na Wall Street. Według słynnego bloga „ZeroHedge” łącznie 1.436 Doradców Inwestycyjnych otrzymało pieniądze z programu ochrony wypłat. To wsparcie jest również doskonałym sposobem na spekulację i nadmuchanie bańki.

„Rocket Ship” Economy

Istnieją jednak również głosy, które są zasadniczo dobre. Na przykład Jeff Saut, dyrektor ds. inwestycji w Capital Wealth Planning. Jest on również stałym gościem w CNBC i właśnie podniósł swój cel na koniec roku dla S&P 500 o 400 punktów do 4.000 punktów. A to, nawet jeśli Fed powinien zrezygnować ze swojego wsparcia.

US500Daily-3

Saut wierzy w kupowanie szaleństwa konsumentów w realnym świecie. Dane liczbowe za drugi i trzeci kwartał powinny więc być pozytywnym zaskoczeniem. Jako przykład przytoczył w szczególności sektor gastronomii na wynos: restauracje w Nowym Jorku czy Petersburgu na Florydzie są znowu pełne. „Gospodarka radzi sobie o wiele lepiej, niż większość ekonomistów sądzi”, powiedział Saut. A potem weteran inwestycji wskazał na 5 bilionów dolarów zaparkowanych w funduszach rynku pieniężnego. „Możemy się tu zatrzymać na chwilę… ale myślę, że jesienią tego roku wystrzeli rakieta”, powiedział Saut.

Bańka lub posłaniec wzlotu

Nasz wniosek jest mieszany: z jednej strony, doświadczeni traderzy i inwestorzy prawdopodobnie doświadczają deja vu w tym momencie – biorąc pod uwagę gwiezdne wyceny niektórych akcji tech, wszystko wygląda bardzo podobnie do bańki dotcom z lat 2000. Wtedy rynek akcji mógłby zmierzać w kierunku złego końca, analogicznego do rozwoju w „Breaking Bad” – na przykład, konserwatywny nauczyciel chemii Walter White, który zmutował w producenta leków na zimno po zdiagnozowaniu raka, zmarł w czasie krwawej kąpieli.
Z drugiej strony, wsparcie ze strony federalnych i rządowych programów pomocowych mogło rzeczywiście zapobiec najgorszemu. I to, że ludzie nie chcą już być poddawani kwarantannie, jest czymś, co również widzimy w tym kraju. Być może nadejdzie jeszcze wielki szał zakupowy, a ludzie nadrobią zaległości. Zwłaszcza jeśli skuteczne leki doprowadzą do zakończenia recesji. W takim przypadku akcje tech byłyby wczesnym zwiastunem nadchodzącego szeroko zakrojonego ożywienia gospodarczego.

Bank Bernstein pilnuje tej sprawy – i życzy Państwu udanych transakcji i inwestycji!

Ważne uwagi dotyczące tej publikacji:

Treść niniejszej publikacji służy wyłącznie celom informacyjnym o charakterze ogólnym. W tym kontekście nie jest to ani indywidualna rekomendacja inwestycyjna lub doradztwo, ani oferta kupna lub sprzedaży papierów wartościowych lub innych produktów finansowych. Przedmiotowa treść i wszystkie informacje w niej zawarte w żaden sposób nie zastępują indywidualnej porady dla inwestorów lub inwestorów. Nie jest możliwa żadna wiarygodna prognoza ani wskazanie na przyszłość w odniesieniu do jakiejkolwiek prezentacji lub informacji na temat obecnych lub przeszłych wyników odpowiednich aktywów bazowych. Wszystkie informacje i dane przedstawione w niniejszej publikacji opierają się na wiarygodnych źródłach. Bernstein Bank nie gwarantuje jednak, że informacje i dane zawarte w niniejszej publikacji są aktualne, poprawne i kompletne. Papiery wartościowe będące przedmiotem obrotu na rynkach finansowych podlegają wahaniom cen. Kontrakt na różnice kursowe (CFD) jest również instrumentem finansowym z efektem dźwigni finansowej. W tym kontekście, handel kontraktami CFD wiąże się z wysokim ryzykiem aż do możliwości całkowitej straty i może nie być odpowiedni dla wszystkich inwestorów. Dlatego upewnij się, że w pełni zrozumiałeś wszystkie powiązane ryzyka. Jeśli to konieczne, poproś o niezależną poradę.

Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 78% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD, i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.