Ujemna cena ropy w USA

Financial chart

01.04.2020 – Special Report. Z punktu widzenia byka rynek ropy naftowej miał najgorszy kwartał w historii. Ale zjazd w dół może być kontynuowany. Z powodu globalnego szoku deflacyjnego w katastrofie korony i wojny cenowej między Arabią Saudyjską a Rosją. A przede wszystkim z powodu Igora Sechina, szefa Rosniefti – chce zniszczyć amerykański przemysł naftowy. Teraz stało się coś niesamowitego: pierwszy amerykański handlowiec płaci pieniądze za zabranie swojej ropy.

Straszna dzielnica

Kontrakty terminowe Brent właśnie spadły do najniższego poziomu od 18 lat. W pierwszych trzech miesiącach tego roku cena odmiany z Morza Północnego spadła o około 65 procent – według CNBC najgorszy kwartał od 1990 roku. WTI straciło 67 procent wartości, co jest najgorszym wynikiem od rozpoczęcia handlu kontraktami w 1983 roku. Sytuacja raczej nie poprawi się w najbliższym czasie.

Wszędzie pełne magazyny

Fatih Birol, szef Międzynarodowej Agencji Energii, ostrzegł na wydarzeniu Rady Atlantyckiej: „Skutki nadmiaru będą odczuwalne przez wiele lat”. Zapotrzebowanie na ropę spada o 20 milionów baryłek dziennie. Dom handlowy Vitol Group również podał tę liczbę. Oznaczałoby to, że zarówno Rosja, jak i Arabia Saudyjska musiałyby całkowicie zatrzymać produkcję, aby przywrócić równowagę rynku. Grupa Eurazji widziała limit światowych czołgów osiągnięty w połowie roku. Standard Chartered widzi jeszcze mniej czasu: zbiorniki ropy na całym świecie byłyby pełne za sześć tygodni.

Przemysł ogranicza zdolności produkcyjne w rafineriach. Exxon ogłosił właśnie ograniczenie przetwarzania w rafinerii Baton Rouge, drugiej co do wielkości w USA. Według Oilprice.com Royal Dutch Shell ogłosił cięcia wydatków o 20 procent lub 5 miliardów dolarów. Oznacza to, że powódź ropy powróciła do producentów.

Brent za 10 USD

Goldman Sachs ocenił, że Brent jest bardziej narażony na spadek cen i może utrzymać się na poziomie 20 dolarów, ponieważ łańcuch dostaw jest krótki – cysterny zawsze mogą rzucić kotwicę na pełnym morzu. Myślimy: jeśli jest wystarczająco dużo pustych czołgistów. Dom badawczy JBC Energy był bardziej sceptycznie nastawiony do Brenta: „W takim środowisku ceny Brent mogą szybko wzrosnąć do 10 USD za baryłkę, tak jak to miało miejsce w 1986 lub 1998 r.”.

Goldman widział ujemne ceny w USA

Goldman Sachs namalował diabła na ścianie dla amerykańskich sponsorów ze względu na koszty logistyczne. Jeffrey Currie, główny strateg ds. Towarów, widział nadchodzące ujemne ceny. Wiejski producent płaciłby klientom za ropę. Cały łańcuch logistyczny ma stosunkowo małą pojemność magazynową – rurociągi, terminale, zbiorniki ropy naftowej, rafinerie itp. Z trudem pochłaniają ropę. Jednak ze względu na koszty zamknięcia odwiertu producenci woleliby płacić premię za odbiór.

19 centów przekazanych na baryłkę ciężkiego oleju

I tak właśnie się stało. Według Bloomberga duży dom handlowy Mercuria zaoferował 19 centów za zakup Wyoming Asfalt Sour, gęstego ciężkiego oleju wykorzystywanego do produkcji smoły. Ceny na innych niszowych rynkach również szybko spadają do zera: Oklahoma Sour była oferowana za 5,75 dolara, Nebraska Intermediate za 8, a Wyoming Sweet spadła do 3 dolarów za baryłkę. Według Goldmana, WTI w Teksasie Midland niedawno handlował za zaledwie 10 USD za baryłkę. Ropa z Kanady, reprezentowana w kanadyjskim Western Selected Index, sprzedawała nawet nieco ponad 4 USD za baryłkę.

KO amerykańskiego przemysłu naftowego

Przemysł jest zatem dobrze na to przygotowany. Bank inwestycyjny Raymond James ocenił, że amerykański przemysł naftowy załamie się po cenach znacznie poniżej 30 dolarów za WTI. Oilprice.com donosi w odniesieniu do Reuters, że próg rentowności dla amerykańskiego przemysłu naftowego wynosi od 39 do 48 dolarów za baryłkę.

I to jest plan Igora Sieczina, szefa rosyjskiej firmy naftowej Rosnieft. Menedżer o uroczym przezwisku „Darth Vader” to szara eminencja na Kremlu i najsilniejszy „silovik” – przedstawiciel nacjonalistycznego aparatu władzy. Jest także siłą napędową wojny cenowej między Rosją a Arabią Saudyjską. Około dwa tygodnie temu Sechin powiedział w rosyjskiej telewizji państwowej, jak podaje Radio Liberty, że jak tylko zostanie wyeliminowany amerykański przemysł naftowy, cena ropy gwałtownie wzrośnie. Do końca roku przewidywał od 50 do 60 dolarów za baryłkę. USA wcześniej wyparły Rosję z wielu tradycyjnych rynków w Europie i Azji.

Rosnieft i Rosja z utrzymującą siłą

Sechin dodał, że Rosnieft może utrzymać produkcję na obecnym poziomie przez kolejne 22 lata bez korzystania z nowych źródeł. Amerykańskie sankcje uderzyły w amerykańskie banki mocniej niż Rosja, ponieważ nie zbierają już odsetek od rosyjskich producentów ropy. Nawiasem mówiąc, według Statisty Rosja siedzi na gigantycznych rezerwach złota i walut w wysokości 570 miliardów dolarów, więc Kreml może dość długo poradzić sobie z niższymi cenami energii. Dodajemy: Oczywiście nawet w gigantycznej Rosji ropa musi być transportowana na duże odległości rurociągami lub pociągami do portów. Ale jeśli Sechin zdecyduje się to zrobić, będzie to zrobione za darmo przez krótki czas.

Trauma komunistyczna

Myślenie Setchina obraca się więc wokół Ameryki – typowa trauma w rosyjskiej elicie. Wraz z Saudyjczykami USA spowodowały załamanie cen ropy podczas zimnej wojny, co doprowadziło do narodowego bankructwa ZSRR. Począwszy od 1988 r., Sechin doświadczył tego jako pracownik na wydziale zagranicznym Państwowego Uniwersytetu w Leningradzie, kadrze KGB. W latach 1991-1996 był szefem sztabu Władimira Putina w administracji miasta przemianowanego obecnie na Sankt Petersburg. Panował tam chaos: upadła gospodarka, rozprzestrzeniła się mafia Tambowska. Bezprecedensowe upokorzenie dla kadr komunistycznych.

Zemsta siloviki

W 1996 r. Sieczin przeniósł się do Moskwy wraz z Putinem w administracji prezydenckiej pod rządami Borysa Jelcyna. Za Putina mafia poszła do psów, Moskwa drastycznie zwiększyła wydatki na broń, oligarchowie zostali wyeliminowani, kompania paliwowa Jukos została zniszczona i sprzedana Rosnieftowi. Siloviki ustabilizowały Rosję – jednocześnie cena ropy wzrosła, ponieważ Chiny stały się potęgą światową. A dziś siloviki spłacają to Amerykanom. Dlatego powinieneś rozważyć nałożenie szortów na oliwę jeszcze przez chwilę – ale także rubla. Bank Bernstein życzy udanych inwestycji!

Ważne uwagi dotyczące tej publikacji:

Treść niniejszej publikacji służy wyłącznie celom informacyjnym o charakterze ogólnym. W tym kontekście nie jest to ani indywidualna rekomendacja inwestycyjna lub doradztwo, ani oferta kupna lub sprzedaży papierów wartościowych lub innych produktów finansowych. Przedmiotowa treść i wszystkie informacje w niej zawarte w żaden sposób nie zastępują indywidualnej porady dla inwestorów lub inwestorów. Nie jest możliwa żadna wiarygodna prognoza ani wskazanie na przyszłość w odniesieniu do jakiejkolwiek prezentacji lub informacji na temat obecnych lub przeszłych wyników odpowiednich aktywów bazowych. Wszystkie informacje i dane przedstawione w niniejszej publikacji opierają się na wiarygodnych źródłach. Bernstein Bank nie gwarantuje jednak, że informacje i dane zawarte w niniejszej publikacji są aktualne, poprawne i kompletne. Papiery wartościowe będące przedmiotem obrotu na rynkach finansowych podlegają wahaniom cen. Kontrakt na różnice kursowe (CFD) jest również instrumentem finansowym z efektem dźwigni finansowej. W tym kontekście, handel kontraktami CFD wiąże się z wysokim ryzykiem aż do możliwości całkowitej straty i może nie być odpowiedni dla wszystkich inwestorów. Dlatego upewnij się, że w pełni zrozumiałeś wszystkie powiązane ryzyka. Jeśli to konieczne, poproś o niezależną poradę.

Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 81% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD, i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.